W sylwestrowy poranek na zakończenie 2008 roku postanowiłem zrobić sobie fotograficzną ucztę w Magurskim Parku Narodowym, a dokładnie na pograniczu Pielgrzymki i Mrukowej. Cel wypadu był w zasadzie jeden – zlokalizować miejsce, w którym niewielki leśny potok tworzy na odcinku kilkunastometrowym potrójną kaskadę. Z trudem ale udało się. Najpierw jednak trzeba było pokonać sporą górę pokrytą zaśnieżonymi skałami. Widok w kierunku północnym tuż po wschodzie słońca wynagrodził ten trud – cieplutkie kolorki wstającego słońca mieszały się z zimnymi bukami i śniegiem. Po zejściu do dużego, stromego wąwozu oczom ukazał się leniwie płynący potok. Bardzo niska temperatura (-12*C) powodowała, że wszelkie krople i strugi wody rozbryzgające się o skały zamieniały się w różnokształtne lodowe twory, lśniące niczym drogocenne diamenty – widok przepiękny. Z żalem, ale trzeba było po godzinie czasu opuścić to miejsce, udając się w dół koryta potoku, który ok. kilometra dalej nabrał charakteru zupełnie normalnej rzeczki o krystalicznie czystej wodzie. Skraj lasu i łąki sąsiadujące pokryte były szadzią, która na tle niebieskiego nieba pięknie oddawała klimat sylwestrowego poranka.
Zapraszam do oglądnięcia obszernej galerii zdjęć.

Piękna nasza Polska zima,puchowa pierzyna ziemię przykryla … Super fotki . Pozdrawiam
mm normalnie cud, miód. Śliczne;)
Mi się bardzo spodobało 28 zdjęcie.
swietne zdjecia :) pozdrawiam :)
Pięęekne zdjęcia, ukazujące Polską zimę :)
Cuda zimy! Piękneeee zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko :-)