W ostatnią sobotę tuż przed 5 rano wybrałem się na dawno oczekiwany rekreacyjny spacerek po południowych rubieżach naszego powiatu. Ostatnio jakby coraz mniej jest czasu na takie wycieczki, tym bardziej z wielką ochotą wstawałem tak wcześnie rano. Wybór miejsca był nieprzypadkowy – w tym dniu miałem wesele w tamtych terenach (Zalasowa) więc trzeba było nieco wcześniej zaplanować plenerek z „młodymi”.
Ale do rzeczy – odwiedziłem ruiny dworu w Zwierniku, „zdobyłem” szczyt Kokoczy (441 metrów n.p.m.) oraz odwiedziłem jeden ze stawów w Lipinach. Poniżej kilka zdjęć:






Las jest bajkowy, prawda?
Ruiny wyglądają jakby żyły. Świetne światło.
pierwsze zdjęcie…dech zapiera…