A miało być tak pięknie…

Grudzień 30, 2009

Wczorajszy pogodny, mglisty i mroźny wieczór zwiastował przyjście pięknego poranka. Już sobie wyobrażałem drzewa, krzewy i dosłownie wszystko pokryte gęstą szadzią, gdzie świt i wschód słońca malowałby niebo kolorami od pomarańczowego do purpurowego… I jak to bywa zwykle w takich przypadkach, planuje się odpowiedni plener w odpowiednim miejscu. I wszystko zostało zaplanowane i ustalone  gdyby nie małe „ale”… Dzisiejsza pogoda… Już o 5.00 wiedziałem, że będzie kicha. Zero mrozu, zero szadzi, pełno niskich chmur, do tego padająca papka z nieba, która momentalnie zamieniała się w wodę. Ogólnie mówiąc – kicha. No ale cóż, Bogdan przyjechał o umówionej wcześniej 5.30 i wyruszyliśmy na podbój góry Bardo w Paśmie Klonowej Góry leżącego w gminie Frysztak. O pogodzie nie będę już więcej pisał, może pokażę zdjęcie, które nie warto nawet komentować:

Na szczyt nie było większego sensu wychodzić, a zatem postanowiliśmy wrócić do Dębicy przez Głobikową. Nie bez powodu przez tę właśnie miejscowość, ponieważ zostaliśmy zaproszeni przez gospodarza „Rozdzielni Wiatrów” na śniadanie w postaci jakże smacznej jajecznicy na bekonie.

Oczywiście nie obeszło się bez rozmów na tematy sprzętu fotograficznego, a że zagadnień i testów było mnóstwo to i czas szybko upłynął… stanowczo za szybko.

Dzięki Grześ za zaproszenie – jajecznica była wyborna, zwłaszcza, że pokonaliśmy wcześniej kilka niezłych górek ;)

Comments are closed.