Gdzie to miejsce jest, każdy przecież wie, więc nie będę opisywał tego wspaniałego zakątka naszego kraju, bo informacji o nim jest mnóstwo. Przytoczę tylko kilka moich archiwalnych wpisów z poprzedniego bloga. A zatem:

Niedziela 17 grudnia 2006
Zwierzyniec – kościół na wodzie

Dzisiaj miałem niewątpliwą przyjemność przebywać w tym ciekawym miasteczku. Oto przykład, jak dba się o zabytki w Zwierzyńcu – idealnie oświetlony (potężne reflektory o średnicy ok 50 cm rozmieszczone co 15 metrów) kościół filialny pw. św. Jana Nepomucena wybudowany w latach 1741-1747, z fundacji Tomasza i Teresy Zamoyskich. W tym miasteczku mają również browar oraz Ośrodek Edukacyjno-Muzealny Roztoczańskiego Parku Narodowego – super sprawa – to był cel mojej podróży do tego zakątka Roztocza.

img_9164 img_9170 img_9176

Poniedziałek 19 marca 2007
Dwa dni na Roztoczu

Przez dwa weekend?owe dni przebywałem na Roztoczu. Celem wyjazdu było pierwsze w tym roku spotkanie członków Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego Związku Polskich Fotografów Przyrody. Oczywiście w programie spotkania nie mogło zabraknąć plenerów, które odbywały się na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego.Troszkę pogoda popsuła mi nastrój, ponieważ sobotę i w niedzielę padał deszcz, akurat wtedy, gdy odbywały się plenery. Mokre ubrania, mokry sprzęt, do tego mocny wiatr oraz ochłodzenie powietrza nie napawały optymizmem na wykonanie ładnych zdjęć. Mimo to w sobotę zrobiłem ok. 15 km pieszo zwiedzając okoliczne lasy tego pięknego zakątka naszego kraju.

img_3437 img_3404 img_3407 img_3413 img_3428 img_3452 img_3556 img_3554 img_3541 img_3539 img_3538

Po krótkim postoju, mijając po prawej stronie 30-metrowego dęba szypułkowego o imieniu ?Florian?, udałem się na ?ścieżkę dendrologiczną?, która prowadzi wzdłuż 64 gatunków drzew i krzewów, w tym bardzo egzotyczne np. korkowiec amurski, który dla jego dobra został otoczony barierką ochronną przed ?turystami?, którzy, jak wskazują ślady, robili sobie pamiątki, odcinając jego miękką korę. Następnie robiąc ostry skręt na zachód postanowiłem zakończyć sobotni plener, wracając do Zwierzyńca innym szlakiem. Oczywiście po drodze zrobiłem mnóstwo zdjęć.

img_3458 img_3479 img_3481 img_3502 img_3518 img_3523 img_3529 img_3531 img_3535

Następnego dnia, w niedzielę plener zdominowały przebiśniegi, które łanami spotkać można w przysiółku Panasówka. W trakcie obfitych opadów deszczu udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć tym wspaniałym kwiatom – krople deszczu stworzyły i oddały prawdziwy klimat panujący tego dnia. Tak więc tym razem moja wycieczka na Roztocze była bardzo udana. Tym bardziej, że zostałem członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego. To był głowny cel mojej podróży. Następna w połowie kwietnia.

img_3573 img_3586 img_3595

Sobota 21 kwietnia 2007
Roztocze 13-15 kwietnia 2007

Zjazd członków Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego ZPFP odbył się w dniach 13-15 kwietnia 2007r. tradycyjnie w Zwierzyńcu. Rozpoczął się wernisażem zbiorowej wystawy członków Okręgu pt. ?Magia kresowej przyrody? w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym RPN.

img_4181 img_4182

Po wernisażu, wieczorkiem odbyło się spotkanie członków Okręgu, kandydatów oraz sympatyków, na którym do późnych godzin nocnych prezentowane były pokazy slajdów oraz multimedialne prezentacje cyfrowych zdjęć. Zaplanowaliśmy również następny dzień pod kątem plenerów.

Ponieważ lubię wcześnie wstawać, pobudka o 4.30 nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Po porannej kawie, wziąłem plecak, statyw i w kilka osób wybrałem się na plener na pola w okolice RPN – cel mgiełki, szrony, kropelki.  Następnie po niewielkiej przerwie udaliśmy się do ścisłego Rezerwatu Przyrody ?JARUGI?. O tej porze roku można w nim spotkać takie gatunki kwiatów jak: pierwiosnek, przylaszczka, zawilce białe i żółte, białe fiołki, szczawiki zajęcze, barwinki oraz żywce.

img_4188 img_4222 img_4237 img_4258 img_4307 img_4314 img_4316 img_4320 img_4324 img_4334 img_4339 img_4350 img_4352 img_4363 img_4367 img_4390 img_4400 img_4376

Poniedziałek 14 stycznia 2008
?Jeno czarci tam hasali??

To cytat z legendy opisującej to niezwykle urokliwe miejsce, jakim jest niewątpliwie rezerwat przyrody Czartowe Pole znajdujący się na granicy Równiny Biłgorajskiej i Roztocza Środkowego. Hasałem i ja w ubiegłą niedzielę. Niestety tym razem pogoda nie dopisała – było szaro buro. Mimo wszystko trochę zdjęć udało mi się zrobić.

Na terenie rezerwatu wytyczono ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną o długości ok. 1500 m., na trasie której umieszczono szereg miejsc przystankowych z tablicami informacyjnymi. Jednym z ciekawszych są ruiny starej papierni Zamoyskich, w której niegdyś produkowano papier ze? szmat. Zakład wykorzystywał oczywiście silę prądu rzecznego Sopotu, malowniczej rzeczki, która dzięki dużemu spadkowi koryta oraz licznym progom nabiera charakteru bystrego górskiego potoku.

img_7049 img_7072 img_7087 img_7090 img_7130 img_7133 img_7139 img_7163 img_7165

Na uwagę zasługuje fakt występowania tam dużej ilości różnych ptaków. Można tam spotkać podobno dzięcioły zielone. Mnie udało się spotkać sikory (bogatki, ubogie), czyżyki (na zdjęciu), raniuszki (na zdjęciu z sikorką ubogą), kaczki krzyżówki oraz stado? no właśnie – nie wiem co to za ptaki (te na skarpie – może ktoś rozpozna?).

img_7185 img_7192 img_7206

Krótki pobyt na Roztoczu zakończyłem w okolicach Zwierzyńca fotografując stawy Echo oraz pagórkowate krajobrazy rolnicze.

img_7221 img_7231 img_7226

Podziękowania dla Grześka Szkutnika za wycieczkę po Roztoczu pełną ciekawych opowiadań. Myślę, że częściej będziemy się tam spotykać i organizować takie plenery. Już nie mogę się doczekać następnego związkowego spotkania w lutym br.

Wtorek 19 lutego 2008
Zjazd i plenery na Roztoczu

W dniach 8 ? 10 lutego 2008 r. odbyło się pierwsze w tym roku spotkanie członków Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego ZPFP połączone z wernisażem wystawy Grześka Szkutnika, rozstrzygnięciem konkursu na Fotografa Roku 2007 Okręgu jak również plenerami fotograficznym i spotkaniami integracyjnymi.

img_8397 img_8398

W imprezie uczestniczyło ponad 40 osób (członkowie, kandydaci i goście). Gościem specjalnym spotkania była koleżanka z Okręgu Mazowieckiego ZPFP – Taida Tarabuła, która jest również członkiem ZPAF.

Pogoda jak na mój gust nie sprzyjała na zrobienie ciekawych zdjęć – pochmurne niebo, brak mgieł, śniegu, szronu? ogólnie szarówa. Podobnie jak w styczniu br. udałem się w okolice Czartowego Pola, gdzie po dłuższym spacerku wokół Sopotu, na leśnej polanie rozpaliliśmy ognisko, zajadając ze smakiem smażoną kiełbaskę, popijając? różne płyny.

img_8413 img_8555 img_8585 img_8648 img_8725 img_8780 img_8800 img_8803

Środa 16 kwietnia 2008
Kwietniowy plener na Roztoczu

Długo czekałem na wiosenny związkowy plener na Roztoczu. W dniach 11-13 kwietnia br. przebywałem więc na Zachodnim Roztoczu, gdzie bazą wypadową było gospodarstwo agroturystyczne państwa Elżbiety i Wojciecha Popko usytuowane na szczycie dosyć dużego wzniesienia położonego na terenie malowniczej miejscowości Lipowiec gm. Tereszpol.
Chociaż pogoda w piątek nie za bardzo dopisywała, (wiał mocny wiatr) postanowiliśmy jednak rozpocząć nasze weekendowe spotkanie ogniskiem, podczas którego do późnych godzin wieczornych dyskutowaliśmy oczywiście o sprawach związkowych, o fotografii, aparatach używając w małych ilościach ?utrwalacza?.

tyr_0747 tyr_0739 tyr_0736

Następnego dnia obudziłem się z bólem głowy (pewnie było za niskie ciśnienie ) o 5.00, ale pogoda nie była za dobra do robienia zdjęć – niebo pochmurne, mocny wiatr i ogólnie mówiąc, nie było sensu wychodzić z domu. Sytuacja nieco poprawiła się ok. godz. 8.00. Postanowiłem udać się na krótki spacerek po okolicach – udało się znaleźć jeszcze kilka przylaszczek, miodunek, zawilców, kokoryczy?

tyr_0751 tyr_0754 tyr_0756 tyr_0929

Uczestnicy pleneru podzielili się na kilka grup. Nasza liczyła tylko 3 osoby. Po godzinnym spacerku, z postanowiliśmy udać się gdzieś dalej, samochodem? Wybór padł na okolice Szczebrzeszyna – zaplanowaliśmy m. in. że odwiedzimy cmentarz żydowski w Szczebrzeszynie, który jest jedną z najstarszych zachowanych nekropolii żydowskich w Polsce – pochodzi z XVI wieku. Poniżej kilka zdjęć z cmentarza, ale wcześniej łączka pełna zawilców, znalazło się kilka kaczeńców i podbiał oraz kilka innych widoczków:

tyr_0774 tyr_0784 tyr_0783 tyr_0768 tyr_0771 tyr_0792 tyr_0796 tyr_0803 tyr_0806 tyr_0818 tyr_0820 tyr_0821

Po powrocie, późnym popołudniem na chwilkę zabłysnęło słoneczko, a ja wykorzystując okazję, oddałem się przyjemności fotografowania licznie występujących na okolicznych łąkach fiołków:

tyr_0854 tyr_0824 tyr_0833 tyr_0849 tyr_0940

Potem padło hasło ognisko.  Ogniomistrz Kwiatkowski podczas rozpalania ogniska oraz akcji zakopywania ziemniaków:

tyr_0861 tyr_0886 tyr_0885

Oj smakowały te ziemniaczki, smakowały? i nie tylko ziemniaczki?.

tyr_0882 tyr_0883

W końcu nastała godzina 20.00 po której obiadokolacją rozpoczeliśmy oficjalne spotkanie uczestników imprezy w idealnie do tego przeznaczonym miejscu. Spotkanie trwało do późnych godzin nocnych, podczas których można było obejrzeć kilka multimedialnych prezentacji zdjęć, jak również odbitek na papierze. Omawialiśmy również sprawy związkowe.

tyr_0902 tyr_0901 tyr_0899

Nazajutrz, w niedzielny poranek krótki spacerek po okolicy, kilka zdjęć makro? oraz dwa zdjęcia grupowe uczestników (nie wszystkich niestety) imprezy.

tyr_0944 tyr_0945 tyr_0864

Imprezę postanowiliśmy zakończyć plenerem w lesie Cetnar. To bardzo urokliwe miejsce pełne głębokich wąwozów, jarów i wzniesień. Udało nam się znaleźć duże skupiska żywców, które w blasku słońca tworzyły niepowtarzalny klimat, który zatrzymał nas tam na dłużej

tyr_1011 tyr_1002 tyr_0998 tyr_0996 tyr_0984 tyr_0991 tyr_0986 tyr_0980

Na koniec, po wyjściu z lasu czekała na mnie przykra niespodzianka? kapeć

img_95851

która i tak nie była w stanie zepsuć mi humoru po takim weekendzie.

Myślę, że spodobała Wam się ta fotorelacja obejmująca okres dwóch ostatnich lat mojego uczestnictwa w związkowych weekendowych plenerach. Bieżące wpisy będą kontynuowane w niniejszym blogu.