Pobudka o 3.00, gdzie normalni obywatele tego kraju zwykli przewalać się na drugi bok. Złowieszczy dźwięk budzika nakazał jednak wstać i jechać w ten przepiękny kawałek naszego regionu jakim jest niewątpliwie Beskid Niski. Dużo jeszcze tego terenu mam do zwiedzenia, tym bardziej ochoczo zebrałem się w sobie robiąc szybką kawkę i chrupiąc jakiegoś herbatnika zacząłem się ubierać.

Po drodze… wschód słońca w okolicach Jasła – zaraz, zaraz… taki był plan –  miała być ładna pogoda, tak wynikało z wszelkich prognoz. Tymczasem w rejonie Jasła spadło kilka kropel wody na szybę samochodu, co skutecznie obniżyło poziom mojego humoru. Jednak nie ma się co poddawać, nie będzie błekitnego nieba, ale za to oderwę się od codziennej rzeczywistości, oddając się naturze – to jest naważniejsze przecież.

A zdjęcia? Kilka nawet wyszło, nie będę Was zanudzał dalej – oglądnijcie sami :)

6 Komentarzy to “Boże Ciało, czyli pielgrzymka w Beskid Niski…”

  1. IzA pisze:

    Piękna ta nasza natura, świetne fotki :) Pozdrawiam :)

  2. Mateusz pisze:

    Faworyzuję 7629. Piękne ujęcie!

  3. podraz pisze:

    fajne waterscrapsy :D … ładnie tam jak nic …

  4. Bart pisze:

    Widzę miejsca, które odwiedziłem kilka dni temu: wodospad koło bazy SKPB Rzeszów w Wisłoczku i największą w Europie odkrywkę łupków menilitowych w Rudawce Rymanowskiej. Przy wodospadzie obok odkrywki spotkałem czarną wdowę. Trochę inne oblicze Beskidu Niskiego, jakże piękne. Zdjęcia pierwsza klasa, moje się nie umywają:/ pozdrawiam

  5. PIOTR pisze:

    przepiękne zdjęcia . gratuluję talentu.

  6. Dorian pisze:

    Wodospad w Wisłoczku to jest to :). Opiekując się bazą w Wisłoczku chłodziłem się tam kilka razy dziennie. Przepiękne miejsce :)