Wczoraj wieczorem zrodził się plan – naładować akumulatory przed kolejnym pracowitym tygodniem. Pobudka o 4 rano, ostatni rzut okiem na meteo i w drogę Galaxy’m – takim autobusem z wesołym kierowcą – w kierunku Beskidu Niskiego. Tuz przed Foluszem na wschodzie niebo zaczęło na czerwono świtać. Teraz tylko kwestia odpowiedniej miejscówki do zdjęć. Ryzyko znalezienia innego jak dotąd miejsca opłaciło się. Okolice Mrukowej, tak dobrze znanej nam miejscowości zafundowały przepiękny widok w kierunku wschodzącego słońca i Góry Grzywackiej. Kilka szybkich strzałów i godzinę później wesoły Galaktyczny autobus sunął w kierunku Folusza.

IMG_8390k

W pięknym otoczeniu przyrody Magurskiego Parku Narodowego, nieopodal szumiącego potoku Kłopotnica ekipa całkiem normalnych ludzi postanowiła rozpalić ognisko w celu skonsumowania całkiem normalnego śniadania – smażonej kiełbasy zakrapianej Soplicą. Słowem palce lizać. Nic nie smakuje lepiej w takim towarzystwie i po poranku, w którym aura zafundowała nam taką ucztę, jaką poniżej prezentuję na zdjęciach. Mam nadzieję, że narobiłem Wam niezłego „smaka” – z harcerskim pozdrowieniem – admin :)

 

Komentarz to “Bractwo śnieżnego ognia :)”

  1. Grzegorz Dziuba pisze:

    Bardzo udany poranek, zarówno fotograficznie jak i gastronomicznie ;-)