Archive for the ‘Dęborzyn’ Category

To tytuł kolejnej publikacji promującej tereny pięknej Gminy Jodłowa, dla której znowu z wielką przyjemnością wykonałem zdjęcia. Malownicze położenie gminy oraz liczne obiekty i zabytki są godne szerszego upowszechniania, a przede wszystkim do zwiedzania. Jak szybko płynie czas i zmienia się nasze otoczenie sami Państwo ocenicie oglądając wiele zdjęć, które dokumentują przeszłą i współczesną architekturę. Gdy cztery lata temu zacząłem współpracę z Urzędem Gminy (zbierając materiał o przyrodzie występującej na tym terenie) niewiele ludzi wiedziało, że niebawem powstanie w Jodłowej piękny i nowoczesny obiekt konferencyjno-bankietowy, który trwale zmieni krajobraz centrum tej miejscowości. To tylko jeden z licznych przykładów jak szybko zmienia się nasze otoczenie. Dlatego ważne jest, by w porę udokumentować to, co niebawem może być zmienione, lub co gorsza, może wcale nie istnieć.
W albumie znajdziecie Państwo blisko 170 zdjęć na 145 stronach, które są podzielone na poszczególne sołectwa.
Zdjęcia: Dariusz Tyrpin. Tekst, projekt, skład i druk: Gamma s.c. Nakład 1000 sztuk.

Poniżej kilka przykładowych zdjęć, które znalazły się (albo i nie) w albumie:

Z wielką przyjemnością przedstawiam Państwu zupełnie nowy album poświęcony przyrodzie występującej na terenie Gminy Jodłowa. Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów (o Gminie Dębica) muszę powiedzieć, że i tym razem miałem wielkie szczęście – przebywać w tak pięknych terenach o każdej porze roku, przed świtem, o świcie, wschodzie i zachodzie słońca to wielka frajda i przyjemność. Album jest ukoronowaniem moich wypraw, które na przestrzeni 15 miesięcy uskuteczniałem bez względu na pogodę. Zrobiłem ok. 3000 km po drogach i bezdrożach gminy Jodłowa. Warto było, powstało mnóstwo unikalnych i ciekawych zdjęć, z których spokojnie można obdzielić trzy takie albumy i każdy będzie inny. To było wyzwanie, którego warto było podjąć. Poznałem wiele ciekawych miejsc naszego powiatu, do których z pewnością będę wracał co jakiś czas, bo piękna takiego krajobrazu nie trzeba szukać daleko od nas, ono jest tuż za naszym oknem. Wydanie jest wzbogacone o opisy w języku polskim i angielskim. Na 120 kolorowych stronach znajduje się ponad 220 zdjęć.

Jeszcze jedna ważna rzecz – chciałbym bardzo podziękować Krzysztofowi Piątkowi z Jodłowej, botanikowi z krakowskiego UJ, który wskazał mi stanowiska chronionych roślin występujących na terenie Gminy Jodłowa. Krzysiek – album z dedykacją czeka :)

Zdjęcia: Dariusz Tyrpin. Tekst: Dariusz Tyrpin. Projekt, skład, tłumaczenie, druk: Gamma s.c. Nakład 500 sztuk.
Przykładowe zdjęcia – klik

O wawrzynku słów kilka…

Marzec 27, 2012

Nie będę tu opisywał, że trujący, że kwitnie jako jeden z pierwszych i zanim się liście pojawią, bo to wszystko już opisywałem na moim blogu. Napiszę natomiast o doznaniu, jakie odczułem podczas fotografowania wawrzynka wilczełyko w ostatni weekend. Owa rzecz miała miejsce w dęborzyńskiej buczynie na terenie gminy Jodłowa. Pierwsze pąki ukazały się jakieś 3 tygodnie temu. W ostatnią sobotę powróciłem dokładnie w to miejsce, lecz tego pojedynczego krzaczka nie fotografowałem, ponieważ kilka metrów dalej ukazał się piękny dla miłośnika przyrody widok – ok. 8 krzaczków piętrzyło swoje gałązki ku górze, prezentując słońcu swój piękny kwiatostan. I teraz owe uczucie jakie doznałem podczas sesji – czułem, jakbym fotografował piękną modelkę, która przygotowując się do sesji oblała się jakimś hitem od np. Caroliny Herrera. Zapach, który otaczał te małe krzaczki przyciągał mnie swoim pięknem i mocą powodując, że chciałem się tam położyć i zasnąć niczym przy pięknej kobiecie… Tak, właśnie do pięknej kobiety porównuję te kwiaty, bo przecież jedno i drugie mają tyle wspólnego ze sobą… Kilka metrów dalej inny zapach bardzo konsumpcyjnie na mnie podziałał – to czosnek niedźwiedzi spowodował, że pora było już wracać do domu na późne śniadanie – zaczęło mi w brzuchu burczeć ;)
Poniżej kilka zdjęć.

Przeczuwałem, że będzie klimatycznie i było… Trzy zdjęcia z dzisiejszego poranka. Jest ich znacznie więcej, ale jakoś te na szybko postanowiłem pokazać, jak pięknie świat wygląda, gdy smacznie sobie śpimy w łóżkach o 4.30 rano. Tym razem plener odbył się bez żadnej nimfy, a szkoda, bo były warunki na piękne portrety w porannej rosie i mgle.