Archive for the ‘Dzieci’ Category

Wczoraj w Przedszkolu Publicznym w Straszęcinie powitano wiosnę. Na tę okoliczność dzieciaki wystąpiły w niezwykle kolorowym przedstawieniu. Tradycyjnie mój Kacper nie odegrał znaczącej roli – był jedynie statystą i jako wróbelek trzepoczący fioletowymi skrzydełkami zrobił kilka okrążeń w okół pani wiosny. Poniżej krótka galeria z tej imprezki.

Zwykle bywa tak, że dzieci, które przyjęły sakrament pierwszej komunii w nagrodę i w podziękowaniu jadą na wycieczkę. Tak się stało i tym razem tj. 9 maja br. Bardzo się ucieszyłem, że wybór padł na Pogórze Ciężkowickie, a dokładnie Tuchów. Po pierwsze blisko, a po drugie piękne i doskonale znane mi tereny dostarczyły wszystkim uczestnikom wycieczki niemało wrażeń. Tak więc dzień zaczął się od mszy w Bazylice Mniejszej, którą odprawił ksiądz Ireneusz, a ciekawego kazania udzielił ojciec hmmm… zapomniałem imienia (może ktoś z uczestników przypomni). Potem przyszła pora na zwiedzenie ruchomej szopki pod dziedzińcem w sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej, która od lat stanowi atrakcję dla odwiedzających sanktuarium pielgrzymów. Następnie smażone kiełbaski i spacer po dróżkach różańcowych. Potem wyjazd

Tym razem przyszła kolej na I Komunię drugiej mojej córki. Olka, pomimo jej luzackiego podejścia do wielu spraw oczywiście dzielnie uroczystość zniosła, ale dało się odczuć jej podekscytowanie – trudno się zresztą dziwić… Tak jak dwa lata temu poprosiłem, by umożliwiono mi zrobienie kilku zdjęć w kościele, za co jestem księdzu Ireneuszowi oraz proboszczowi parafii Św. Ducha w Dębicy bardzo wdzięczny. Tradycyjnie stałem się paparazzi – starałem się nie przeszkadzać kolegom fotografowi i kamerzyście robiąc troszkę zdjęć Oli i jej koleżankom – zapraszam do ich obejrzenia.

Sezon zimowy czas zacząć

Grudzień 1, 2010

Ubiegła niedziela wyjątkowo przywitała nas piękną, zimową aurą. Rzadko się zdarza, mając wolny dzień dla siebie, oglądać rano takie klimaty. Zatem wykorzystałem tę sytuację i ruszyłem na krótką wycieczkę po okolicach. Tuż po wschodzie słońca odwiedziłem las w Golemkach i stawy w Lipinach. Tereny piękne, lecz co dało się odczuć to totalna pustka – zero ptaków, zero innych zwierząt. Widać zwierzyna zaskoczona została nagłym atakiem zimy pozostała w swoich kryjówkach.
Ten piękny dzień zakończyłem z moją gawiedzią w okolicach Głowaczowej. Uwielbiam samochodowe wycieczki po polach w takiej scenerii.

Jesiennie i rodzinnie…

Październik 25, 2010

Byłoby błędem fotograficznie nie wykorzystać ostatniej niedzieli. Chociaż mocno wiało, chociaż ostro świeciło słońce trzeba było zapakować towarzystwo i ruszyć w las. A ponieważ od wakacji nie miałem czasu na rodzinną fotografię, tym bardziej nabrała mnie ochota na mały plener. Trzeba przyznać, że pogoda dopisała.
Poniższe zdjęcia wykonane były w lasach Grabówki i Chotowej.

Pożegnanie zimy…

Marzec 21, 2010

W niedzielę 7 marca br. pożegnaliśmy definitywnie zimę, która w tym sezonie była wyjątkowa i długa. Świeży śnieg, lekki mrozik i piękne słoneczne południe sprzyjało, by wybrać się w południowe tereny naszego powiatu. Poniżej kilka zdjęć, typowo rodzinnych:

Urlop 2009

Luty 20, 2010

Zima i biały kolor już chyba każdemu się znudziły, a więc na zasadzie kontrastu, zapodam kilkanaście zdjęć z ostatniego wakacyjnego urlopu, który spędziliśmy w lipcu ub. roku nad Bałtykiem, a konkretnie w Dębkach koło Władysławowa. Nie będą to arcydzieła, bo miałem odpoczywać również od aparatu, więc zbytnio się nie starałem, co z resztą widać na zdjęciach. Jedne pasują do rodzinnego albumu, inne bardziej zwariowane dla znajomych i rodziny, z którymi spędziliśmy cały urlop.

Kacper – pierwsze urodziny.

Wrzesień 13, 2009

W zasadzie mam mnóstwo inych tematów do zaprezentowania, od czerwca br. zdjęcia zalegają mi na dysku i „prawie” gotowe do pokazania, ale z braku czasu muszą poczekać na inny dogodny termin. Są jednak takie chwile, które trzeba bez kolejki zaprezentować. Mowa oczywiście o dzieciach, a w tym konkretnym przypadku Kacper i jego pierwsze urodziny. Koniec z lalkami na tortach, było tego sporo w poprzednich latach, a nawet w sierpniu br. Teraz nastała era samochodów. I oto pierwszy z nich – smakowita, sportowa bryka WRC, a w roli kierowcy organoleptycznie testowego – Kacper:

Kacper, czyli siedzimy już…

Kwiecień 30, 2009

Trzeba przyznać, że technikę już opanował – czasem ma jakieś zachwiania równowagi, ale któż ich nie ma… A zatem w portretowych klimatach popełniłem kilka zdjęć z nowej sto-trzydziestki-piątki

Koniec zimy?

Luty 5, 2009

No cóż, wygląda na to, że zimę trzeba pożegnać na jakiś czas. Szkoda, bo było trochę śniegu, mogło dosypać jeszcze więcej i poleżeć do marca. Jeszcze większa szkoda, bo jutro wybieram się na związkowy 3-dniowy plener, który odbędzie się na Roztoczu. Chciałbym porobić trochę zdjęć w zimowej scenerii, ale tym razem się nie da. Mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie lało. Mam chytry plan na nocny plener w Zamościu – może się uda.