Długo zbierałem się do pokazania tych zdjęć, ale zawsze jakoś czasu brakowało, by je opublikować. Nie pomagały nawet przypomnienia ze strony znajomych. Zawsze były jakieś inne priorytety. Nie bez znaczenia był wybór odpowiednich pór roku na loty, wszak środek wiosny i sroga zima bombardują nas niespotykaną skalą barw. Z tej ostatniej zostało mi tylko kilka ciekawych ujęć, pozostałymi dysponuje Gmina Dębica. Niestety, czasu brakło na wykonanie podobnych ujęć podczas naszej pięknej jesieni, jaka nawiedziła nas pod koniec października 2011 roku. Ciekawostkę z pewnością stanowią nocne fotografie, które z uwagi na warunki (brak światła, mocne drżenie samolotu, podmuchy wiatru po otwarciu okna) nie były wcale łatwe do wykonania. Również te zimowe, przy temperaturze -18*C i prędkości samolotu ok. 150-180 km/h nie były łatwymi do zrobienia. Pomimo tych trudności udało się stworzyć całkiem ciekawą galerię zdjęć.
A jak wygląda świat widziany z lotu ptaka, przekonajcie się Państwo sami – zapraszam na podniebną wycieczkę po Dębicy i jej okolicach na czele z gminami Jodłowa, Pilzno, Czarna i Żyraków.
Archive for the ‘Plenery’ Category
Podniebny spacer po okolicach…
Luty 5, 2012W oczekiwaniu na wschód słońca…
Luty 1, 2012Ostatni weekend stycznia, temperatura -19*C, gdzieś na terenie Gminy Jodłowa… ale od początku.
W końcu pogoda dopisuje – jest zima, o której tak marzyłem, którą tak bardzo wyczekiwałem. Herbata do termosu, ciastko w zęby, jeszcze tylko oskrobać z lodu samochód i w drogę. Wyjazd z domu o 6 rano, gdy jeszcze ciemno jest, a wszystko po to, by dojechać w oddalone o ok. 40 km pagórki północno-wschodniej części Pogórza Ciężkowickiego i zaczekać na świt oraz wschód słońca. To chyba najciekawsze momenty budzącego się dnia, zwłaszcza w trakcie bardzo mroźnej zimy. Matka natura serwuje nam wówczas niespotykaną ferię barw – od niebieskości poprzez róże skończywszy na pomarańczach i czerwieniach wstającego słońca, czego przykładem są poniższe zdjęcia, które chciałbym dedykować wszystkim zmarźluchom, przewalającym się w tym czasie na drugi bok w cieplutkim łóżku.
Więcej zdjęć na razie nie pokażę, przyjdzie na to pora w innej publikacji ;)
Poranne zimowe klimaty…
Grudzień 11, 2011Nie spodziewałem się, że tak cudownie zacznie się kolejny weekendowy dzień. Nikt się zresztą nie spodziewał ;) W środku nocy wstałem z myślą, że będzie to tym razem bardzo zimny poranek – jakże się myliłem. Księżyc, po wczorajszym zaćmieniu mocno oświetlał drogę w kierunku południowo-zachodnim… Asfalt lśnił złowieszczo nakazując wielką ostrożność – była niezła szklanka, a tu do przejechania 35 km ;) W końcu dotarłem do tajemniczego miejsca, w którym z wielką przyjemnością zaczekałem do świtu. Było mi ogromnie ciepło na duszy i w sercu oglądając i czując muskanie porannych, leniwych promieni słońca. Zatrzymać te chwile na dłużej… Powoli budził się dzień oznajmiając, że trzeba wracać… :( Po drodze kilka strzałów w kierunku ośnieżonych lasów i sadów, pól oraz dróg i można było wracać do domu. Pani zima powoli rozkręca się – liczę na więcej, znacznie więcej…
Gdy pada deszcz…
Grudzień 10, 2011… nie wolno się poddawać – trzeba mieć nadzieję, że wkrótce zaświeci słońce, moje ulubione słońce, które po dzisiejszym poranku szczególnie utkwiło mi w pamięci… ;)
Ale po kolei… Dzisiaj o 5.30 rano podczas totalnej ulewy wyjechałem w teren z nadzieją, że właśnie zobaczę ten błysk… Wiedziałem, że długo nie będzie trwał, że będzie zbyt mało czasu, by zatrzymać we właściwym momencie ;) te piękne chwile. I zabłyszczało moje słońce niemalże na zawołanie, ocieplając swoimi promieniami ten piękny kawałek buczyny… Krople wody błyszczały niczym szklana biżuteria ozdabiając każdą gałąź. Pnie drzew lśniły porannym światłem mieniąc się kolorami. Chciałem zatrzymać ten czas, lecz wskazówki mojego zegarka nieubłaganie brnęły do przodu oznajmiając porę rozstania… :(
Myślami wciąż jestem w tym lesie… do przyszłego weekendu… ehhhh…
Pożądanie… zima…
Listopad 25, 2011Słyszy się w mediach, że zimy w Polsce ma nie być. Wspominając naszą piękną, złotą i okropnie suchą jesień, można synoptykom dać wiary – zimy nie będzie. To by była okropna prognoza z wielu względów m. in. dla rolników, dla przyrody i… dla mnie. Jako wielbiciel bardzo mroźnych poranków, gdzie w bajkowej i romantycznej scenerii można podziwiać kolory budzącego się dnia, gdzie bezlitosną ciszę przerywa skrzypienie świeżego śniegu pod naciskiem naszych butów byłbym wielce niepocieszony, gdybym tej zimy nie zobaczył widoków, jakie poniżej możecie zobaczyć.
Dla porządku dodam, że zdjęcia wykonałem pewnej pięknej niedzieli 5 grudnia 2010 roku na terenie gminy Dębica, gdzie temperatury przy gruncie oscylowały w granicach -23*C rano i -18*C wczesnym popołudniem, nie wiem natomiast jaką temperaturę miało powietrze na wysokości ok. 50 metrów, bo wolałem tego nie wiedzieć, zwłaszcza lecąc samolotem z prędkością 180 km/h z otwartym oknem – totalny hardkor – polecam wszystkim, dla których -5*C to zimno :)
Jesiennie…
Październik 30, 2011Tatry z Wisowej
Październik 17, 2011W końcu się udało. Od początku roku wiele razy wpatrywałem się w horyzont i bezskutecznie szukałem doskonale znanych mi charakterystycznych szczytów słowackich Tatr. Aż w końcu udało się – Tatry z gminy Jodłowa fotograficznie zostały „zaliczone”. Poniższe zdjęcie zrobiłem w miejscowości Wisowa i jest kolejnym po Gębiczynie (gm. Pilzno), Południku i Głobikowej (gm. Dębica) miejscem naszego powiatu, z którego pięknie widać panoramę Tatr.

Baszta w Rzemieniu
Sierpień 12, 2011W ubiegłym tygodniu miałem przyjemność fotografować basztę w Rzemieniu. Wybrałem się tam na zaproszenie właściciela tegoż obiektu. Zdjęcia zacząłem robić podczas zachodzącego słońca, ale nie te pokażę na moim blogu ponieważ jak baszta wygląda w dzień, każdy może zobaczyć w internecie. Poniżej zobaczycie kilka nocnych kadrów, gdzie na uwagę zasługuje instalacja świetlna, która w bajeczny sposób dodaje uroku temu miejscu. Każdy z czterech boków został w inny sposób podświetlony – co ciekawe, zadbano również o oświetlenie dachu. Dla porządku dodam, że Baszta otoczona stawami i parkiem o powierzchni 11 ha jest obiektem ogrodzonym i zamkniętym, bez możliwości zwiedzania, ponieważ tak jak dawniej, stanowi ona dom mieszkalny dla jej właściciela.
Poniżej trzy zdjęcia:
Dęborzyn i Jodłowa w porannej mgle
Lipiec 11, 2011Przeczuwałem, że będzie klimatycznie i było… Trzy zdjęcia z dzisiejszego poranka. Jest ich znacznie więcej, ale jakoś te na szybko postanowiłem pokazać, jak pięknie świat wygląda, gdy smacznie sobie śpimy w łóżkach o 4.30 rano. Tym razem plener odbył się bez żadnej nimfy, a szkoda, bo były warunki na piękne portrety w porannej rosie i mgle.
Mgiełki i inne kwiatki…
Lipiec 9, 2011Kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu w południowe krańce powiatu dębickiego. Natura była znowu łaskawa i pozwoliła zrobić mi kilka ciekawych ujęć porannych mgieł i kwiatów… Zdjęć jest znacznie więcej, ale nie będą one publikowane… przynajmniej na razie ;)
Nocne Dębicy fotografowanie…
Maj 26, 2011Fantastyczna sprawą jest to, że miałem możliwość podziwiania kilku miast m. in. Dębicy podczas nocnego przelotu nad powiatem dębickim. Wpis ten proszę traktować jako zaproszenie do foto-reportażu, który niebawem pokaże się na moim blogu.
A teraz proponuję tylko kilka zdjęć, tak na zachętę :)
3-dniowy plener na Pogórzu Strzyżowskim
Kwiecień 19, 2011W ostatnią niedzielę zakończył się wiosenny plener członków i sympatyków ZPFP organizowany po raz pierwszy na Pogórzu Strzyżowskim. Pogoda na szczęście dopisała, chociaż na początku tygodnia miałem wątpliwości śledząc jej prognozę. Tak jak zaplanowałem, sobota była szczelnie wypełniona ciekawym (mam nadzieję) programem. Pobudka o 5.00 i wyjazd w okolice Pasma Klonowej Góry. Zaliczono m. in. górę Bardo oraz rezerwat przyrody Góra Chełm. O godzinie 12.00 spotkanie z przewodnikiem po schronie kolejowym w Stępinie, który opowiedział nam jego ciekawą historię. Następnie wyjazd do Gogołowa i stop przy zabytkowym drewnianym kościółku, potem Januszkowice i ponad 600-letni dąb. Następnie miasto Frysztak i smakowity obiad, który trwał ponad dwie godziny. W centrum tego malowniczo położonego miasteczka jest miejsce (parking) z którego podziwialiśmy słynną „Bramę Frysztacką” i pasmo Czarnorzecko-Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego. Następnie niektórzy z nas zaliczyli rezerwat przyrody „Herby” z jego progami i półkami skalnymi wznoszącymi się ponad doliną Wisłoka. Po drodze do bazy, kilka km od Głobikowej kilkukrotnie zatrzymywaliśmy się podziwiając okoliczne wzgórza i robiąc ostatnie tego dnia zdjęcia. W ten sposób fotograficznie zakończyliśmy sobotę. Do późnych godzin nocnych, przy zapachu smażonej na zewnątrz kabaniny, trwały rozmowy i prezentacje zdjęć Marka Nasiadki. Nazajutrz zaliczyliśmy rezerwat przyrody „Torfy” w Głowaczowej, gdzie odgłosy żurawi na koniec pożegnały plenerowiczów kończąc tę imprezę.
Poniżej kilkanaście zdjęć z imprezy. Z uwagi na to, że ten teren mam dosyć dobrze obfotografowany i to praktycznie o każdej porze roku, starałem się większość zdjęć robić samym plenerowiczom, dlatego poniższe nie przedstawiają najciekawszych i charakterystycznych elementów Pogórza Strzyżowskiego – kilka z nich m. in. stare domy to tylko takie ciekawostki ;)
Wiosna ach to Ty…
Marzec 27, 2011Miałem do wyboru – albo oglądać rozpoczęcie sezonu Formuły 1, albo wyjazd w plener – wygrał… Vettel :)
Żywiec i wawrzynek
Marzec 20, 2011Dzisiaj o wczesnych godzinach porannych łaziłem po bukowych lasach na południu naszego powiatu – kwitną już miodunki i pierwiosnki, pąki wypuszczają żywce i wawrzynki. By zrobić zdjęcie pierwiosnkom i miodunkom musiałbym się kłaść w totalnym błocie, a tego chciałem uniknąć na początku spaceru. Pozostało więc położyć się na bukowym liściowiu i zrobić portrety budzącym się do życia żywcom i wawrzynkowi. Efekty poniżej. Dzisiaj popołudniu widziałem dwa potężne klucze gęsi. Zatem wiosna – w kalendarzu i nie tylko :)
Plener w Głobikowej
Marzec 16, 2011W dniach 15-17 kwietnia br. odbędzie się plener członków Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego Związku Polskich Fotografów Przyrody. Tym razem spotykamy się w południowo-zachodniej części Pogórza Strzyżowskiego w miejscowości Głobikowa (452 m n.p.m.). Naszą bazą będzie Młodzieżowe Szkolne Schronisko „Rozdzielnia wiatrów”. Do dyspozycji mamy piękne widoki na Pogórze Strzyżowskie i Ciężkowickie oraz okoliczne lasy, pola, łąki, a jak będziemy mieli szczęście, to z kilku miejsc Głobikowej i jej sąsiednich wsi możemy zobaczyć… Tatry. Piękne kadry gwarantowane, pogoda również. Zapraszam :)

Tatry w zimowej scenerii…
Grudzień 5, 2010Nie wytrzymałem… musiałem… pomimo -20*C wybrałem się w południowe rubieże Gminy Dębica – klimat totalnie odjechany – feria barw i klimatów. Inne zdjęcia i opisy do nich umieszczę niebawem w osobnym wpisie. Teraz na szybko to zdjęcie, dla którego szybko – zbyt szybko – zakończyłem plener chcąc je obejrzeć na ekranie komputera – Tatry, widziane z naszego Południka tj. ok 130 km w linii prostej.

Na obejrzenie reszty zdjęć zapraszam wkrótce :)
Niebieskooka…
Sierpień 21, 2010Maki polne
Czerwiec 30, 2010Długo czekały na wpis o sobie, ale w końcu przyszła na to pora. Niby chwasty, a ile piękna mają w sobie. Gdy zrobimy im zdjęcia o odpowiedniej porze poranka, możemy być pewni ciekawych efektów. Na początku czerwca robiąc tradycyjny weekendowy objazd po powiecie dębickim zrobiłem kilka zdjęć tym „chwastom”. Pomyślałem sobie, że swoim wyglądem zasługują na osobny temat.
Nowy projekt
Maj 29, 2010Szczegółów nie będę zdradzał, ale dzisiaj zacząłem robić zdjęcia pod kątem nowego projektu. Będę potrzebował przede wszystkim dużo szczęścia, czasu i sprzętu. Z tym ostatnim to najmniejszy problem, bo można przecież kupić obiektyw za 6000 zł i sprawa załatwiona, ale te wcześniejsze kwestie… szkoda gadać. Kiepsko będzie z czasem wolnym. A szczęście? No cóż… na to nie mam wpływu :(
Tymczasem kilka dzisiejszych strzałów:
Właściwie to nie miałem do tej pory zwyczaju startować w konkursach fotograficznych – jakoś brakowało czasu, chęci i ochoty, ale tym razem było inaczej. Zachęcony i zmobilizowany przez przełożonych, postanowiłem udać się do Parkosza i pstryknąć kilka zdjęć funkcjonariuszom z grupy mobilnej. Efektem były trzy fotografie, które wzięły udział w konkursie.
Oto jedna z nich:
Wiosna – ach to ty…
Kwiecień 28, 2010Słowami Marka Grechuty można oznajmić, że na dobre zadomowiła się Pani Wiosna w naszym regionie. A trzeba przyznać, że nie każdy w Polsce ma takie szczęście podziwiać ją tak pięknych terenach, jakie znajdują się na południe od Dębicy. Ale zanim po pagórkach poskakałem, wschodzik słońca w Zawadzie zaliczyłem – zresztą nie będę się rozpisywał zbytnio – poniżej kilka zdjęć z pewnej soboty :)
Wawrzynek wilczełyko
Marzec 30, 2010Należy do chronionych i rzadkich krzewów, które wczesną wiosną, a nawet można śmiało powiedzieć, że na zakończenie zimy, zanim wypuszczą liście oblepiają swoje gałązki pięknymi, różowymi i filigranowymi kwiatami. Inną ciekawostką jest fakt, że cała roślina jest bardzo trująca. Jak twierdzi wikipedia, cyt. „zjedzenie 10-12 dojrzałych owoców może spowodować śmierć dorosłego człowieka, dla dziecka nawet 1-2 owoce mogą być śmiertelne. Owoce i liście zawierają dwa trujące składniki: glikozyd dafninę i mezereinę”. Tak więc trzeba uważać.
Ostatnio fotografowałem tę ciekawą roślinę w Roztoczańskim Parku Narodowym. Teraz nie muszę tam jechać, by mieć okazję podziwiania tej pięknej rośliny – znalazłem ją w lasach pomiędzy Braciejową i Stasiówką. A ponieważ nieopodal rosły również miodunki, przeturlałem się na drugi bok i im również zrobiłem kilka zdjęć :)
Szukając wiosny…
Marzec 27, 2010Temat powraca jak bumerang – co roku żegnamy zimę, co roku szukamy wiosny. Tak też było i dzisiaj, gdzie wraz z kolegą ją znaleźliśmy. Skowronki, czajki, bociany i wszelkiej innej maści ptactwo, zawilce, pierwiosnki, miodunki, kaczeńce, żywce i inne kwiatki to pierwsze oznaki szybko nadchodzącej wiosny – to wszystko można już dzisiaj napotkać na polach, łąkach i w lasach. W niektórych zacienionych miejscach zalega jeszcze śnieg, szybko się topiąc przybiera oryginalne formy, co widać na jednym ze zdjęć. Fotografie makro wykonane tradycyjnie radziecką Wołną, ach te piękne bliki – jak ja lubię ten obiektyw za to i nie tylko za to ;) Reszta zoomem 70-200 f/2.8 L.
Poniżej kilka zdjęć – zapraszam do wiosennej wycieczki po okolicach Pustyni, Stasiówki i Braciejowej.
Weekend na Roztoczu
Marzec 4, 2010Wilgotno, deszczowo, mglisto i ogólnie mówiąc szaro-buro. Tak w skrócie można określić aurę podczas ostatniego pleneru członków Zawiązku Polskich Fotografów Przyrody Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego. Mimo wszystko coś można było „wycisnąć” z krajobrazów okolic Zwierzyńca i Krasnobrodu. Najważniejsze jest to, że można było spotkać się ze znajomymi, oglądać zdjęcia, prezentacje oraz rozmawiać o wielu sprawach. Tak czy inaczej wiosny jeszcze nie widać. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych głównie w sobotę…
Targi Ślubne – Rzeszów 2010
Styczeń 24, 2010W dniach 23-24 stycznia 2010 r. w Hali Widowiskowo-Sportowej „PODPROMIE” w Rzeszowie odbywały się Targi Ślubne. Zwykle jeździłem tam, by popatrzyć na nowości w dziedzinie usług poligraficzno-fotograficznych, by oglądnąć ciekawe albumy, by spotkać się ze znajomymi z branży i oczywiście naoglądać się pięknych kobiet odzianych (lub prawie odzianych) w ciekawe kreacje ślubne i nie tylko. Tym razem miałem inny cel. Wraz z grupą pięciu kolegów z branży foto z Dębicy – najlepszych specjalistów w tej dziedzinie, mieliśmy stworzyć reportaż dla pewnej firmy oferującej odzież ślubną.
W poszukiwaniu kolorów
Styczeń 16, 2010Dzisiaj o 5.00 wyruszyłem w teren. Wcześnie? Eeee… normalnie dla mnie. Nie lubię dużo spać – lepiej poświęcić się i o tej porze właśnie zatrzymać w kadrze jakieś ciekawe tereny, obiekty, czy zjawiska. Bardzo lubię ten czas kiedy to noc wita się z dniem. Zwłaszcza o tej porze roku przy takich mrozach można podziwiać piękne kolory budzącego się powoli dnia. Niestety nie tym razem – nie dane mi dzisiaj było uchwycić tego zjawiska – brakowało „tylko” słońca. A więc z kolorami trzeba było sobie jakoś radzić, trzeba było ich szukać w inny sposób. Myślę, że kilka nawet znalazłem ;)
Pomoc dla Haiti
Styczeń 15, 2010Wszyscy zapewne wiedzą co wydarzyło się kilka 3 dni temu na Haiti. Do tej pory oglądamy wstrząsające zdjęcia z miejsca objętego tą tragedią. Dzisiaj, po oglądnięciu kilkudziesięciu kolejnych zdjęć „ścisnęło mnie w gardle” do tego stopnia, że od razu jakoś popatrzyłem w kierunku skrótu na zakładkach Mozilli do mBanku – taka ludzka, zwyczajna reakcja – wykonałem przelew na kwotę 10 zł. Niby mało, zwłaszcza w porównaniu z deklarowanymi przez nasze władze… 50 tys. $ (!), ale jakby tak każdy z osób, które korzystają z bankowości internetowej, uzbierałaby się niezła sumka. Przelew wykonałem dla UNICEF :)
A miało być tak pięknie…
Grudzień 30, 2009Wczorajszy pogodny, mglisty i mroźny wieczór zwiastował przyjście pięknego poranka. Już sobie wyobrażałem drzewa, krzewy i dosłownie wszystko pokryte gęstą szadzią, gdzie świt i wschód słońca malowałby niebo kolorami od pomarańczowego do purpurowego… I jak to bywa zwykle w takich przypadkach, planuje się odpowiedni plener w odpowiednim miejscu. I wszystko zostało zaplanowane i ustalone gdyby nie małe „ale”…
Przez pola i łąki w Beskid Niski
Grudzień 23, 2009Dzień zapowiadał się wspaniale. Prognoza pogody obiecująca. A zatem nic nie stało na przeszkodzie, by w niedzielny poranek udać się na północne krańce Beskidu Niskiego. Tym bardziej, że Ania, Wacek i Darek tj. znajomi z Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego Związku Polskich Fotografów Przyrody postanowili odwiedzić moją wystawę „Zderzenia z Naturą”.
Urodziny Oli
Listopad 26, 2009Długo czekały te zdjęcia na obróbkę, ale nawał innych zajęć związanych oczywiście z fotografią nie pozwalał mi na ich publikację na blogu, co niniejszym to czynię.
Sesja kartkowa
Listopad 11, 2009Za zlecenie pewnej lokalnej firmy wykonałem serię zdjęć ręcznie wykonanych stylowych zaproszeń i kartek okolicznościowych. Kartki wykonane są w perfekcyjny sposób z zachowaniem odpowiedniego stylu i artystycznego smaku.
Boże Ciało, czyli pielgrzymka w Beskid Niski…
Lipiec 29, 2009Pobudka o 3.00, gdzie normalni obywatele tego kraju zwykli przewalać się na drugi bok. Złowieszczy dźwięk budzika nakazał jednak wstać i jechać w ten przepiękny kawałek naszego regionu jakim jest niewątpliwie Beskid Niski. Dużo jeszcze tego terenu mam do zwiedzenia, tym bardziej ochoczo zebrałem się w sobie robiąc szybką kawkę i chrupiąc jakiegoś herbatnika zacząłem się ubierać.
Po drodze… wschód słońca w okolicach Jasła – zaraz, zaraz… taki był plan - miała być ładna pogoda, tak wynikało z wszelkich prognoz. Tymczasem w rejonie Jasła spadło kilka kropel wody na szybę samochodu, co skutecznie obniżyło poziom mojego humoru. Jednak nie ma się co poddawać, nie będzie błekitnego nieba, ale za to oderwę się od codziennej rzeczywistości, oddając się naturze – to jest naważniejsze przecież.
A zdjęcia? Kilka nawet wyszło, nie będę Was zanudzał dalej – oglądnijcie sami :)
Dębica i okolice… z wysokiej perspektywy.
Czerwiec 4, 2009Po raz kolejny odbyłem lot nad Dębicą i jej okolicami. Z lotu ptaka dobrze znane mi na ziemi miejsca nabierają innego wymiaru. Wbrew pozorom trzeba się czasem dobrze zastanowić, czy widziany w dole teren jest tym, o którym się myśli. A czasu na myślenie dużo nie ma, bo to przecież nie balon, lecz samolot lecący 180 km/h jest. Zatem zdaję sobie sprawę, że dużo ciekawych miejsc opuściłem, ale nie da się wszystkiego na raz sfotografować. Wbrew pozorom również i kadrowanie jest niebanalne – nie wystarczy tylko naciskać na spust migawki i zdjęcia gotowe. Nie można precyzyjnie przesunąć samolotu w prawo, czy w lewo, by uzyskać odpowiedni kadr, a po nawrocie można już być w innym miejscu.
Sobotnie poranne fotografowanie
Maj 25, 2009W ostatnią sobotę tuż przed 5 rano wybrałem się na dawno oczekiwany rekreacyjny spacerek po południowych rubieżach naszego powiatu. Ostatnio jakby coraz mniej jest czasu na takie wycieczki, tym bardziej z wielką ochotą wstawałem tak wcześnie rano. Wybór miejsca był nieprzypadkowy – w tym dniu miałem wesele w tamtych terenach (Zalasowa) więc trzeba było nieco wcześniej zaplanować plenerek z „młodymi”.
Wiosna na całego
Marzec 29, 2009Nastała wiosna – skowronki w polach śpiewają, szpaki, makolągwy łączą się w pary, bociany gniazda sprzątają, w lasach pojedyncze zawilce już kwitną. Będąc wczoraj w Skamieniałym Mieście w okolicach Ciężkowic udało mi się napotkać pierwiosnka:
„Torfy” późnym popołudniem
Luty 23, 2009W dniu wczorajszym, późnym niedzielnym popołudniem wraz z grupą znajomych wybrałem się do Rezerwatu Przyrody „Torfy” na krótki rekreacyjny plener. Pogoda była wspaniała, więc trzeba było wykorzystać odpowiednio niedzielne popołudnie. Puszysty śnieg gęsto przykrył teren rezerwatu, widać to szczególnie na licznych kępach traw. W rezerwacie panowała absolutna cisza, czasem dzięcioł oznajmił swoją obecność, czasem stado sikorek. W rezerwacie byliśmy do samego zachodu słońca.
Folusz, czyli śniadanie na śniegu.
Styczeń 18, 2009W niedzielę, dnia 18 stycznia roku pańskiego 2009, tuż przed 6 rano, skromna ekipa „Negatyw’nych” w składzie: Forest, Jankes i ja wybraliśmy się na północne krańce Beskidu Niskiego i zarazem Magurskiego Parku Narodowego by… zjeść wspaniałe, niedzielne, styczniowe, śnieżne śniadanko nad potokiem Kłopotnica w Foluszu. Tematem przewodnim były smażone na ognisku białe, cienkie i chrupiące kiełbaski z Sokołowa w ramach wspierania lokalnego przemysłu wędliniarskiego – słowem palce lizać. Imprezkę zrobiliśmy w miejscu specjalnie dla nas przygotowanym – na leśnej polanie. Z rozpaleniem małego ogniska nie było problemu – suche drewno już czekało, podobnie kije na kiełbaski. Te ostatnie ze smakiem zjedliśmy przy stoliku wyłożonym świeżym, śnieżnym obrusem.
Torfy – plener o wschodzie słońca
Styczeń 4, 2009Wykorzystując drugi dzień swojego urlopu oraz to, że zapowiadano ładną mroźną pogodę, 30 grudnia ub. roku postanowiłem odwiedzić rezerwat Torfy w Głowaczowej. To szczególne miejsce odwiedzane jest przez wiele zwierząt m.in. parzystokopytnych (ślady saren na lodzie) jak również hmm… ręki bym nie dał obciąć, ale wydawało mi się, że na pniu drzewa swoje ślady zostawił jakiś większy kot. Tak czy inaczej, moje ślady również tam zostawiłem, oczywiście na śniegu.
Liwocz – wczesną, zimową porą…
Styczeń 3, 200929 grudnia ub. roku wraz z grupą znajomych wybrałem się na wycieczkę w tereny należące już do Pogórza Ciężkowickiego. Cel wyjazdu Rezerwat Przyrody „LIWOCZ” oraz wejście na platformę widokową na szczycie góry o tej samej nazwie. Pogoda nie był dobra na podziwianie roztaczających się widoków – było bardzo mglisto. Było również mroźnie ok. -10*C , a w związku z tym drzewa pokryte były gęstą szadzią.
Sesja z Mileną i Kamilą
Styczeń 1, 2009Dzisiaj miałem przyjemność wykonania rodzinnej sesji w troszkę trudnych warunkach – było mroźno i wietrznie (co widać po noskach), ale mimo to udało się zrobić kilka fajnych ujęć dziewczynkom i… ich rodzicom przy okazji. Tak więc przedstawiam Milenkę i Kamilkę w roli głównej:
Bożonarodzeniowy plener
Grudzień 26, 2008Z nadzieją na fajne zimowe i świąteczne fotki, z grupą kilku osób umówiliśmy się o 6.00 w Boże Narodzenie na mały plenerek. Trzeba było w końcu „spalić to” obżarstwo wigilijne, a nic tak dobrze nie robi jak spacerek w mroźny poranek.
Wesołych Świąt…
Grudzień 22, 2008Kacper
Grudzień 10, 2008Poranne fotografie miasta
Grudzień 6, 2008Dzisiaj wcześnie rano uczestniczyłem w kilkuosobowym plenerku, który połączony był ze spacerkiem po dębickich uliczkach i zakamarkach. O godzinie 6.30 przechodzący ludzie troszkę dziwnie na nas patrzyli, bo nie jest to normalny widok jak kilku ludzi fotografuje „takie” miasto o tej porze dnia i takiej porze roku – wszak szaro-buro rano było, prawda? Ale mimo to udało się zrobić kilka ciekawych ujęć:
Pierwszy śnieg
Listopad 23, 2008Niedziela 23 listopada 2008 roku – mocny wiatr, padający śnieg, temperatura ok -2*C to pogoda, podczas której normalni ludzie o 7.00 w taki dzień przewalają się na drugi bok. Dziwne spojrzenie żony – moje w kierunku jej z lekkim uśmieszkiem i jazda w stronę południowych części naszego powiatu. Krótki spacer po lesie w Braciejowej potem kierunek Głobikowa, Kamieniec… Znowu spacerek i… z wielkimi przygodami






