Archive for the ‘Pogórze Ciężkowickie’ Category

Miejsce na spędzenie kilku ostatnich dni ferii zimowych wybrałem nieprzypadkowo. Doskonale znam te tereny z uwagi na fakt, iż przez ostatnie trzy lata wykonywałem tam zdjęcia do albumów o przyrodzie i architekturze Gminy Ryglice. Zapakowałem Kacpra oraz Olkę i ruszyliśmy w drogę. Zakwaterowanie w gospodarstwie agroturystycznym Filipówka to również świadomy wybór. To gwarancja dobrego wypoczynku, domowej atmosfery i wyśmienitej kuchni, jak również – ze względu na usytuowanie – doskonałej bazy wypadowej. Stamtąd blisko do wzgórza Brzanka (508 m n.p.m.), na którym usytuowana jest wieża widokowa, do stadniny koni Galia, Ostrego Kamienia (527 m n.p.m.) oraz do wielu innych atrakcji Pogórza Ciężkowickiego. To wspaniałe miejsce, by rodzinnie odpocząć i zapomnieć o codziennych problemach i pracy. Tak też właśnie było. Nasz 4-dniowy pobyt upłynął pod znakiem wspólnych zabaw i wariactw na śniegu, bo czym innym można nazwać zjazdy na tyłku z Ostrego Kamienia (!!!). Nawet pogoda, a raczej brak ładnej pogody nie był przeszkodą by się dobrze bawić. Dopiero w ostatnim dniu, tak na zakończenie pobytu, słońce ukazało piękno tych terenów, czego dowodem są poniższe zdjęcia. Dziękuję Aldonie i Wojtkowi z Filipówki za wspaniały czas i gościnę. Będziemy Was teraz częściej nawiedzać. Pozdrawiam.

Świątecznie wokół Tuchowa

Grudzień 26, 2014

Dzisiaj, w drugi dzień świąt wraz z grupą dobrych duszyczek zaliczyliśmy fantastyczny wypad w okolice (i do samego) Tuchowa. Plan został w 100% zrealizowany – miało być zdjęcie przedstawiające to piękne miasto ze wzgórza nad nim, miał być spacerek po rynku, a na końcu śniadanie w „Lesie Tuchowskim”. Wszystko wypaliło idealnie – były kiełbaski, był śnieg, było słońce i co najważniejsze… dobry świąteczny nastrój w grupie przyjaciół. Jak miło jest powrócić w dobrze mi znane tereny gmin Ryglice i Jodłowa :)

To tytuł kolejnej publikacji promującej tereny pięknej Gminy Jodłowa, dla której znowu z wielką przyjemnością wykonałem zdjęcia. Malownicze położenie gminy oraz liczne obiekty i zabytki są godne szerszego upowszechniania, a przede wszystkim do zwiedzania. Jak szybko płynie czas i zmienia się nasze otoczenie sami Państwo ocenicie oglądając wiele zdjęć, które dokumentują przeszłą i współczesną architekturę. Gdy cztery lata temu zacząłem współpracę z Urzędem Gminy (zbierając materiał o przyrodzie występującej na tym terenie) niewiele ludzi wiedziało, że niebawem powstanie w Jodłowej piękny i nowoczesny obiekt konferencyjno-bankietowy, który trwale zmieni krajobraz centrum tej miejscowości. To tylko jeden z licznych przykładów jak szybko zmienia się nasze otoczenie. Dlatego ważne jest, by w porę udokumentować to, co niebawem może być zmienione, lub co gorsza, może wcale nie istnieć.
W albumie znajdziecie Państwo blisko 170 zdjęć na 145 stronach, które są podzielone na poszczególne sołectwa.
Zdjęcia: Dariusz Tyrpin. Tekst, projekt, skład i druk: Gamma s.c. Nakład 1000 sztuk.

Poniżej kilka przykładowych zdjęć, które znalazły się (albo i nie) w albumie:

Wszystkie te wzniesienia mają kilka cech wspólnych, a mianowicie można z nich podziwiać piękne widoki, wszystkie wznoszą się ponad 500 m n.p.m. i… właściwie nie ma się czym chwalić, ale jak ktoś będzie uparty to wyjedzie na nie samochodem, choć na Grzywacką nie polecam. Dzisiaj udało mi się wszystkie trzy zaliczyć wspólnie z Bogdanem i Grześkiem. Tak więc podziwialiśmy wschód słońca i przepiękne mgły z Liwocza, rozległą panoramę Beskidu Niskiego ze Wzgórza Franków oraz Góry Grzywackiej. Po drodze zaliczyliśmy kilka fotostopów, gdzie fotografowaliśmy skąpane we mgle pajęczyny, jak również wznoszące się ku słońcu zawilce i cebulice. Śniadaniem w południe zakończyliśmy plener tuż nad potokiem Kłopotnica w Foluszu rozkoszując się smażonymi kiełbaskami. Poniżej galeria zdjęć – zapraszam.

Zapachniało wiosną…

Luty 27, 2014

IMG_9789

Dzisiaj tj. 27 lutego 2014 roku w „tłusty czwartek” zamiast obżerać się pączusiami i innym niezdrowym dziadostwem postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie zawitała do nas wiosna. Poranek przywitał mnie minusową temperaturą (-4*C) i piękną mgłą zapowiadającą występowanie szadzi w wyższych partiach Pogórza Ciężkowickiego. Dawno nie oglądałem tak pięknego poranka. Niestety szadź występowała jedynie na polach i łąkach, natomiast w lasie, gdzie planowana była kwiatowa sesja, mrozu już nie było. Mimo wszystko udało się znaleźć kilka stanowisk przylaszczki, wawrzynka i przebiśniegów… typowych kwiatów występujących w lutym ;)
Nie wiem co się dzieje z przyrodą w tym roku, ale z pewnością wiosna przyszła zbyt wcześnie. Aha, uważajcie na kleszcze – ja dzisiaj jednego widziałem :(