Archive for the ‘Różności’ Category

Wielki Dzień Mody

Czerwiec 20, 2014

W dniu 7 czerwca w salonie optycznym Krystyny Pokornej-Stafin przy ul. Kolejowej w Dębicy odbył się pokaz najnowszych kolekcji oprawek renomowanych marek, jak Menrad, Davidoff, Jaguar i Joop zorganizowany w ramach Wielkiego Dnia Mody. Była to również okazja, by uczennice z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 zaprezentowały także kreacje autorstwa Izabeli Ochab i Jagny Zielińskiej. Po pokazie pokazie odbyło się losowanie atrakcyjnych nagród dla wszystkich uczestników imprezy.

Wczoraj w Przedszkolu Publicznym w Straszęcinie powitano wiosnę. Na tę okoliczność dzieciaki wystąpiły w niezwykle kolorowym przedstawieniu. Tradycyjnie mój Kacper nie odegrał znaczącej roli – był jedynie statystą i jako wróbelek trzepoczący fioletowymi skrzydełkami zrobił kilka okrążeń w okół pani wiosny. Poniżej krótka galeria z tej imprezki.

Wczoraj, 8 marca odbyła się impreza „Wieczór Kobiet”, której organizatorem był Hotel Polonez. Jak to bywa podczas takiej imprezy nie mogło zabraknąć przeróżnych pokazów, występów i innych atrakcji. Pokaz carvingu (sztuka rzeźbienia z wykorzystaniem warzyw oraz owoców) w wykonaniu Mistrza Europy – Jacka Świerka, makijaże Pracowni Wdzięku i Urody Małgorzaty Orkisz, fryzury Metamorfozy Fryzjerskie – Lavania oraz nagrody, które ufundował producent i dystrybutor znanych kosmetyków Avon to tylko nieliczne z atrakcji. Była również część artystyczna w wykonaniu dzieci i młodzieży z Brzeźnicy i Pustkowa Os.
Poniżej krótka relacja z imprezy.

Nie przypominam sobie, by w historii dębickich wystaw fotograficznych była taka, którą strzegłoby kilkunastu strażników wyposażonych w długą broń palną. Wernisaż takiej wystawy zatytułowanej „Gmina Dębica czyli pieśń o naturze w barwach czterech pór roku” odbył się w ubiegły piątek w… Zakładzie Karnym w Dębicy. Oczywiście panowie strażnicy pilnowali murów tejże placówki, nie miejsca, w którym odbywała się impreza. To ostatnia wystawa, której celem była promocja albumów fotograficznych wydanych przez Gminę. Jeszcze jeden cel przyświecał tej imprezie. Była to doskonała okazja do podziękowania za prace społeczne, jakie osadzeni wykonywali w ostatnich miesiącach na rzecz Gminy. W imprezie uczestniczyły władze Gminy Dębica, szefostwo Zakładu oraz kilkudziesięciu pensjonariuszy. Jak to zwykle bywa podczas takich imprez nie obeszło się bez przemówień – swoje również i ja wygłosiłem.
Poniżej notka prasowa z Obserwatora Lokalnego z 10.09.2011r. o dosyć kontrowersyjnym tytule :/

Baszta w Rzemieniu

Sierpień 12, 2011

W ubiegłym tygodniu miałem przyjemność fotografować basztę w Rzemieniu.  Wybrałem się tam na zaproszenie właściciela tegoż obiektu. Zdjęcia zacząłem robić podczas zachodzącego słońca, ale nie te pokażę na moim blogu ponieważ jak baszta wygląda w dzień, każdy może zobaczyć w internecie. Poniżej zobaczycie kilka nocnych kadrów, gdzie na uwagę zasługuje instalacja świetlna, która w bajeczny sposób dodaje uroku temu miejscu. Każdy z czterech boków został w inny sposób podświetlony – co ciekawe, zadbano również o oświetlenie dachu. Dla porządku dodam, że Baszta otoczona stawami i parkiem o powierzchni 11 ha jest obiektem ogrodzonym i zamkniętym, bez możliwości zwiedzania, ponieważ tak jak dawniej, stanowi ona dom mieszkalny dla jej właściciela.

Poniżej trzy zdjęcia:

Podkarpacie z Lotu Ptaka

Sierpień 3, 2011

Podkarpacie to niezaprzeczalnie jeden z najpiękniejszych rejonów Polski, z licznymi cennymi zabytkami, bogatą kulturą i tyleż ciekawą, co burzliwą historią. W albumie „Podkarpacie z lotu ptaka” zaprezentowaliśmy spacer przez jego malownicze tereny począwszy od wideł Wisły i Sanu, przez Roztocze, historyczny szlak miast, po Beskid Niski i Bieszczady. Jest to jedyna okazja żeby zobaczyć ten uroczy zakątek Polski w zupełnie nowym spektrum – z perspektywy lotu ptaka, zadziwiającej niedostrzeganymi z ziemi wzorami i układami przestrzennymi, stworzonymi przez matkę naturę i pracę ludzkich rąk.
Źródło tekstu: LINK

W dniu dzisiejszym tj. 03.08.2011r. odebrałem od Wydawnictwa Libra egzemplarz autorski, ponieważ tak się fajnie złożyło, że w albumie tym znalazły się zdjęcia mojego autorstwa z Dębicy i okolic. Album pojawił się w sprzedaży – serdecznie zapraszam do jego kupna – cena ok. 80 zł.

Bardzo przyjemną niespodziankę zrobił mi pan Jan Warzecha, poseł na Sejm RP. Po raz pierwszy otrzymałem takie oficjalne gratulacje od osoby, która piastuje tak ważny urząd w państwie. Miło jest otrzymywać takie pisma, tym bardziej, że praca/przyjemność jakie włożyłem w powstanie albumów o Gminie Dębica wciąż zostaje dostrzegana.
Poniżej treść listu, którą pozwoliłem sobie skomentować.

Pieśń o Naturze

Marzec 24, 2011

To tytuł kolejnego albumu, jaki niebawem będzie w sprzedaży na lokalnym rynku. Tematem przewodnim jest przyroda występująca na obszarze Gminy Dębica. Różnorodność fauny i flory zachwyca niejednego przyrodnika i turystę zwiedzającego te tereny. To tutaj, wśród bogatej roślinności znaleźć można prawem chronione wawrzynki wilczełyko, storczyki plamiste, kłokoczkę południową i zimowity jesienne. To tutaj można napotkać całą plejadę rzadko spotykanych ptaków, ssaków, gadów i płazów. To tutaj można podziwiać przepiękne widoki na Pogórze Strzyżowskie, Ciężkowickie, a nawet na Tatry. Jako miłośnik i baczny obserwator przyrody, znający również ciekawe miejsca położone na terenie Gminy, wykorzystałem swoją fotograficzną wiedzę i doświadczenie tworząc wiele interesujących zdjęć przedstawiających m. in. portrety zwierząt, jak również rośliny w znacznym powiększeniu. Mam nadzieję, że obydwa albumy (wcześniej ukazał się „Gmina Dębica w Barwach Czterech Pór Roku”) będą się podobać i staną się atrakcyjną wizytówką Gminy Dębica.
Album ma 130 kolorowych stron. Zdjęcia: Dariusz Tyrpin. Tekst: Magdalena Baran. Projekt, skład, druk: Gamma s.c. Nakład 2000 sztuk.

Poniżej przedstawiam okładkę albumu Pieśń o Naturze:

Tatry z Głobikowej

Czerwiec 12, 2010

Pewnego dnia w godzinach mocno popołudniowych, tuż po zachodzie słońca, stojąc i rozmawiając z kolegą na najwyższej platformie wieży widokowej w Głobikowej spojrzałem w pewnym znanym mi kierunku ;)
Oczom moim ukazał się taki oto widok:

Dawno już nie widziałem naszych najwyższych gór w takiej okazałości – ostatnio w lutym w 2006 roku podczas zjawiska inwersji. Moje cotygodniowe wizyty w Głobikowej (byłem w tym roku ok. 20 razy) w końcu nagrodziła mi matka natura :) Przypomnę, że odległość od Głobikowej do Tatr wynosi ok. 130 km w linii prostej.

Pozdrawiam i życzę szczęścia :)

XIX Konkurs Plastyki Obrzędowej Świąt Wielkanocnych w tym roku odbył się wczoraj tj. 21 marca 2010 roku w Zespole Szkół w Stasiówce. Celem konkursu było kultywowanie tradycji ludowych w zdobnictwie pisanek i plastyki obrzędowej oraz potraw związanych z okresem Świąt Wielkanocnych. A zatem na stołach i w okół nich nie zabrakło pisanek wykonanych technikami, które już bardzo często odchodzą w zapomnienie (zdobienia woskiem oraz techniką rytowniczą), baranków, palm oraz przeróżnych smakołyków.

Urlop 2009

Luty 20, 2010

Zima i biały kolor już chyba każdemu się znudziły, a więc na zasadzie kontrastu, zapodam kilkanaście zdjęć z ostatniego wakacyjnego urlopu, który spędziliśmy w lipcu ub. roku nad Bałtykiem, a konkretnie w Dębkach koło Władysławowa. Nie będą to arcydzieła, bo miałem odpoczywać również od aparatu, więc zbytnio się nie starałem, co z resztą widać na zdjęciach. Jedne pasują do rodzinnego albumu, inne bardziej zwariowane dla znajomych i rodziny, z którymi spędziliśmy cały urlop.

Stobierna pełną parą…

Styczeń 10, 2010

W pewien wieczór w ubiegłym tygodniu wybrałem się do Stobiernej na stok. Raczej z czystej ciekawości mnie tam poniosło, bo ze mnie żaden narciarz. Wyczytałem gdzieś, że stok jest ładnie oświetlony i podobno otwarty „do ostatniego klienta”. I faktycznie – pomimo godziny 18 ok. dziesięć osób szusowało po naturalnie naśnieżanym (dosyć mocno sypał śnieg) białym stoku.  Kiedyś tam pewnie wrócę, może nawet z deskami ;)

Za darmo… ?

Grudzień 11, 2009

Nawiązując do kilku wiadomości e-mail, które do mnie dotarły w ostatnich tygodniach i na które odpowiedziałem odpowiednio, znalazłem w internecie dosyć ciekawy (acz uważam, że trochę za wulgarny) wpis jednego z polskich fotografów – Piotra Połoczańskiego, znajdujący się na jego blogu http://blog.photolife.pl

Bardzo mi się podoba, że ktoś z „branży” naświetlił ów problem w sieci – może to kilku osobom chociaż troszkę wyjaśni, że posiadanie pewnej wiedzy i doświadczenia oraz odpowiednie posługiwanie się bardzo drogim sprzętem,  MUSI KOSZTOWAĆ. Nikt dla przyjemności nie wydaje przecież  dziesiątek tysięcy złotych po to, by komuś sesję robić za darmo lub za przysłowiowe grosze. A zatem, zapraszam do przeczytania artykułu:

Kupię trochę wolnego czasu…

Wrzesień 17, 2009

Jeśli ktoś może odstąpić odrobinę czasu, to chętnie go nabędę – cena nie gra roli. Wiem, pisałem o tym kilka miesięcy temu, ale temat wciąż powraca jak bumerang. Tak się ostatnio porobiło, że ani w weekendy, ani tym bardziej w tygodniu brakuje mi czasu na zabawy z dziećmi, na naukę (wszak rok szkolny się zaczął, a ja już mam dwie uczennice), na wspólne wycieczki po polach i łąkach nie mówiąc już o własnych przyjemnościach. Dobrze, że moja pierwsza żona jakoś to wytrzymuje, chociaż właściwie to nie ma innego wyjścia – to dobra kobieta jest :)

Malować emocje…

Sierpień 17, 2009

Już kiedyś obiecałem sobie, że te słowa muszą ujrzeć światło dzienne. Napisane w taki sposób, że są swoistą poezją i kwintesencją klimatu panującego tamtego majowego dnia.
A zatem cytuję:

„Czasami pragniemy  powiedzieć mężowi/żonie coś więcej niż samo ‚kocham’. Bo kocham niewiele dziś znaczy. Kocha się misia, lody owocowe, buty wymarzone, samochód można kochać… Słowo to powinno być magiczne i niejako ‚zarezerwowane’… Tymczasem mocno już nadużyte, straciło swój sens, mistycyzm. I okazuje się że żadnymi słowami nie potrafimy opisać naszych uczuć, wyrazić tej miłości . Więc jeśli kiedyś zapytamy siebie: jak się kochamy, wyjmiemy  jedno z Twoich zdjęć. One najdokładniej oddają co czujemy. Drogi Darku. Masz talent by uwieczniać chwile. Masz Dar, by malować emocje które są tak trudne do uchwycenia, tak ulotne. Czujemy ,że uwieczniłeś niuanse naszych relacji, uczuć, rodzinną atmosferę. Jakbyś patrzył naszymi oczami i czuł naszym sercem. Jeszcze raz dziękujemy, ze byłeś z nami w ten uroczysty dzień.

Jadwiga i Robert”



Ufff… jestem pod wielkim wrażeniem tych słów. Powyższy tekst tym bardzie mnie przekonuje, że to co robię jest potrzebne i konieczne, stanowi swoistą motywacje do jeszcze lepszej pracy. Jeszcze raz dziękuję życząc wszystkiego najlepszego.

Brak czasu

Czerwiec 1, 2009

Sezon fotograficzny w pełni. Zlecenie tu,  zlecenie tam – sprawy niejednokrotnie nakładają się na siebie i piętrzą. Brakuje czasu na przyjemności, brakuje czasu na fotografowanie przyrody i wczesnoranne plenery, brakuje czasu na obiecane sesje fotograficzne…

Wczoraj, w niedzielę był ciekawy plan na poranne makrowanie, ale pogoda skutecznie go odsunęła w czasie. Tak właściwie to nie pamiętam kiedy ostatnio zakręciłem pierścienie pośrednie – rok, dwa… Trzy tygodnie temu ponad 60 minut latałem nad Dębicą i okolicami fotografując wiosenne krajobrazy pól i łąk oraz miejscowości – mam nadzieję, że wkrótce pojawi się obszerna foto-relacja z tej wycieczki. Póki co już dzisiaj zapraszam – będzie co oglądać :) To tyle tytułem narzekania. Pozdrawiam wszystkich.

Pora na zmiany…

Marzec 14, 2009

Jak każda gospodyni w domu, tak i ja jestem w trakcie wiosennych porządków. Tylko w moim przypadku rzecz jasna nie chodzi o pranie firanek, dywanów czy jeszcze tego typu innych czynności, które zwykle przed świętami się wykonuje. Pora zmienić sprzęt fotograficzny. Sprzęt, do którego nigdy tak na dobrą sprawę nie przywiązywałem się. Jest teraz dobra okazja sprzedać i wiele na tym nie stracić  – kursy EUR’o i USDolara są wysokie w porównaniu do ubiegłego roku.