Sobota wielkanocna rozpoczęła się pod znakiem niskich i ciężkich chmur, z których nieraz po drodze do Jodłowej mżawka dała znać o sobie na szybach samochodu. Żaden to oczywiście problem był, bowiem nieraz w deszczu wyjeżdżałem, a matka natura wynagradzała mi to z nawiązką (np. w grudniu ub. roku – patrz wpisy poprzednie). Cel wyjazdu był z góry określony – znaleźć kaskady na leśnych potokach w Gminie. Nic prostszego… wydawałoby się. A jednak, nie było łatwo. Od wielu miesięcy myślałem o tym określając plan i szukając owych strumieni i w końcu się udało. Brnąc w błocie po kostki w pewnym bukowym lesie, idąc wąwozem w górę potoku natrafiłem na kilka pięknych salamander, które leniwym wzrokiem patrzyły na mnie zapraszając niemalże na sesję. Tym razem jednak jednak im odpuściłem ;) Było coś, co bardziej przyciągało moją uwagę – szum wodospadu :) W końcu udało się, znalazłem ciekawe miejsca, które jak dotąd widziałem na terenie Beskidu Niskiego. Leśny potok o krystalicznie czystej wodzie, płynący wąwozem pośród olbrzymich buków i jodeł, na brzegu którego bujnie rośnie i kwitnie ciekawa roślinność – kwitnące żywce, zawilce, śledziennice, lepiężniki oraz paprotki zwyczajne rosnące na odłamach skalnych i te wspomniane wcześniej szumiące kaskady – to wszystko w akompaniamencie śpiewu ptaków sprawia, że nie che się wracać do domu. Ja tam jeszcze wrócę… choćby jutro… choć na chwilę…
Archive for the ‘wiosna’ Category
Wielkanocnie w gminie Jodłowa…
Kwiecień 8, 2012O wawrzynku słów kilka…
Marzec 27, 2012Nie będę tu opisywał, że trujący, że kwitnie jako jeden z pierwszych i zanim się liście pojawią, bo to wszystko już opisywałem na moim blogu. Napiszę natomiast o doznaniu, jakie odczułem podczas fotografowania wawrzynka wilczełyko w ostatni weekend. Owa rzecz miała miejsce w dęborzyńskiej buczynie na terenie gminy Jodłowa. Pierwsze pąki ukazały się jakieś 3 tygodnie temu. W ostatnią sobotę powróciłem dokładnie w to miejsce, lecz tego pojedynczego krzaczka nie fotografowałem, ponieważ kilka metrów dalej ukazał się piękny dla miłośnika przyrody widok – ok. 8 krzaczków piętrzyło swoje gałązki ku górze, prezentując słońcu swój piękny kwiatostan. I teraz owe uczucie jakie doznałem podczas sesji – czułem, jakbym fotografował piękną kobietę, która przygotowując się do sesji oblała się jakimś hitem od np. Caroliny Herrera. Zapach, który otaczał te małe krzaczki niemalże przyciągał mnie swoim pięknem i mocą powodując, że chciałem się tam położyć i zasnąć niczym przy pięknej kobiecie… Tak, właśnie do pięknej kobiety porównuję te kwiaty, bo przecież jedno i drugie mają tyle wspólnego ze sobą… Kilka metrów dalej inny zapach bardzo konsumpcyjnie na mnie podziałał – to czosnek niedźwiedzi spowodował, że pora było już wracać do domu na późne śniadanie – zaczęło mi w brzuchu burczeć ;)
Poniżej kilka zdjęć.
Podniebny spacer po okolicach…
Luty 5, 2012Długo zbierałem się do pokazania tych zdjęć, ale zawsze jakoś czasu brakowało, by je opublikować. Nie pomagały nawet przypomnienia ze strony znajomych. Zawsze były jakieś inne priorytety. Nie bez znaczenia był wybór odpowiednich pór roku na loty, wszak środek wiosny i sroga zima bombardują nas niespotykaną skalą barw. Z tej ostatniej zostało mi tylko kilka ciekawych ujęć, pozostałymi dysponuje Gmina Dębica. Niestety, czasu brakło na wykonanie podobnych ujęć podczas naszej pięknej jesieni, jaka nawiedziła nas pod koniec października 2011 roku. Ciekawostkę z pewnością stanowią nocne fotografie, które z uwagi na warunki (brak światła, mocne drżenie samolotu, podmuchy wiatru po otwarciu okna) nie były wcale łatwe do wykonania. Również te zimowe, przy temperaturze -18*C i prędkości samolotu ok. 150-180 km/h nie były łatwymi do zrobienia. Pomimo tych trudności udało się stworzyć całkiem ciekawą galerię zdjęć.
A jak wygląda świat widziany z lotu ptaka, przekonajcie się Państwo sami – zapraszam na podniebną wycieczkę po Dębicy i jej okolicach na czele z gminami Jodłowa, Pilzno, Czarna i Żyraków.
