„Cyrulik sewilski” Gioacchino Rossiniego to opera komiczna i pełna dowcipu historia zalotów, miłosnych intryg i forteli bohaterów odgrywających jej główne role. Jeśli do tego dodać porywającą i wesołą muzykę, znakomite i barwne głosy wykonawców, efektowne kostiumy nawiązujące do epoki XVIII wieku oraz ciekawą i wystylizowaną scenografię, powstaje dzieło, którego słucha się i ogląda z prawdziwą przyjemnością. W operze m. in. wystąpili: Anna Krawczyk, Agnieszka Ciupek, Agata Piękosz, Olimpia Karbownik, Jarosław Kitala, Leopold Stawarz, Jakub Kozioł, Andrzej Kain, Jan Michalak, Zdzisław Wojtynkiewicz, Jan Maślanka, Tomasz Furman, a także orkiestra, chór i statyści.

Kilkuminutową owacją na stojąco oraz gromkimi brawami publiczność podziękowała wykonawcom opery za ich olbrzymi wkład i poświęcenie, jakie włożyli w powstaniu tego dzieła.

Wielkie brawa należą się Pawłowi Adamkowi za inicjatywę i pomysł w tworzeniu tak wspaniałych spektakli, jakie Dębiczanie już od 10 lat mogą podziwiać na deskach Domu Kultury MORS.

7 Komentarzy to “„Cyrulik sewilski””

  1. Pathy pisze:

    a do mnie na kawe nie wstapiles ;D :P bardzo ciekawe zdjecia ;) mozna sie rozmarzyc i wyobrazic ze jets sie tam naprawde ;)
    Pozdrawiam!

  2. nokia52 pisze:

    A ja tam była naprawdę, tylko,że chóru kobiecego nikt nie sfotografował…I się rozmarzać nie muszę…Cudowna rzecz występować tam na scenie z taką iloscią wspaniałych osobowosci:)

  3. a jednak to byłeś Ty :) wcześniej kojarzyłem Cię z systemem N., a ten, który odkuł moją uwagę od sceny miał C i ta rozbieżność systemowa nie dawała mi spokoju. Teraz wszystko pasuje ;)

  4. darek pisze:

    Szuman, mam nadzieję, że to nie nadzwyczaj głośny trzask migawki cyt. „odkuł Twoją uwagę od sceny”? Taaa… N to historia – teraz jest C i tak zostanie czas jakiś…

    Pozdrawiam

  5. Cóż, takie zboczenie z gatunku zawodowych mam, że potrafię całkowicie stracić zainteresowanie wydarzeniem, jeśli mój wzrok namierzy aparat dokumentujący to wydarzenie. No, chyba że sam patrzę przez wizjer.

    „nadzwyczaj głośny” – to istnieje coś bardziej hałaśliwego od mojego Olka?

    Również pozdrawiam

  6. mat pisze:

    Brak profesjonalizmu :/ skoro to fotoreportaż z opery to dlaczego nie obejmował on wszystkich grup współtworzących tę operę? Przykładowo jest kilkadziesiat zdjęć solistów, nawet zdjęcie książki z operą, ale nie ma tych, którzy współtworzyli niesamowite tło całego widowiska, czyli chóru.

  7. Izabela pisze:

    E tam chór ;) Najważniejsze, że zdjęcia orkiestry są :)
    Nawet ja znalazłam się na kilku a rzadko można wiolonczele znaleźć na zdjęciach z opery :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zdjęcia są piękne