Poranne zimowe klimaty…

Grudzień 11, 2011

Nie spodziewałem się, że tak cudownie zacznie się kolejny weekendowy dzień. Nikt się zresztą nie spodziewał ;) W środku nocy wstałem z myślą, że będzie to tym razem bardzo zimny poranek – jakże się myliłem. Księżyc, po wczorajszym zaćmieniu mocno oświetlał drogę w kierunku południowo-zachodnim… Asfalt lśnił złowieszczo nakazując wielką ostrożność – była niezła szklanka, a tu do przejechania 35 km ;) W końcu dotarłem do tajemniczego miejsca, w którym z wielką przyjemnością zaczekałem do świtu. Było mi ogromnie ciepło na duszy i w sercu oglądając i czując muskanie porannych, leniwych promieni słońca. Zatrzymać te chwile na dłużej… Powoli budził się dzień oznajmiając, że trzeba wracać… :( Po drodze kilka strzałów w kierunku ośnieżonych lasów i sadów, pól oraz dróg i można było wracać do domu. Pani zima powoli rozkręca się – liczę na więcej, znacznie więcej…


4 Komentarzy to “Poranne zimowe klimaty…”

  1. Jakub Rutana pisze:

    Super zdjęcia, miejmy tylko nadzieję że zima na dobre się rozchula bo jak narzie to dała za mało z siebie jeden dzień na fajne fotografie.

  2. Grzegorz Dziuba pisze:

    Na zdjęciu nr 9 to jest to samo drzewko co wcześniej wstawione takie jesienne w październiku ?

  3. skumbrik pisze:

    Zimne, surowe, klimaty. Super!
    A u nas szaro i bez śniegu.
    Pozdrawiam

  4. Tak Grzesiek, to jest ta sama czereśnia :)