Wykorzystując drugi dzień swojego urlopu oraz to, że zapowiadano ładną mroźną pogodę, 30 grudnia ub. roku postanowiłem odwiedzić rezerwat Torfy w Głowaczowej. To szczególne miejsce odwiedzane jest przez wiele zwierząt m.in. parzystokopytnych (ślady saren na lodzie) jak również hmm… ręki bym nie dał obciąć, ale wydawało mi się, że na pniu drzewa swoje ślady zostawił jakiś większy kot. Tak czy inaczej, moje ślady również tam zostawiłem, oczywiście na śniegu. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć, które o tej porze dnia w taki mroźny poranek tworzyły inny wymiar kompozycji krajobrazu – z jednej strony pomarańczowe przeciskające się przez mgłę słońce, z drugiej powoli ciemniejący błękit nieba.

3 Komentarzy to “Torfy – plener o wschodzie słońca”

  1. beneck pisze:

    No naprawde ładny widok o tej porze. W pełni oddaje urok tego miejsca. Słoneczko chyba wam nie przeszkadzało. Chodziliście w gumofilcach po lodzie czy to było jeszcze zbyt ryzykowne??

  2. darek pisze:

    Nie było mowy o wchodzeniu na lód, który pokrył „jeziorka” rezerwatu – w końcu to rezerwat ścisły, obowiązują pewne zasady…

  3. IzA pisze:

    Ślicznie tam zimową porą i nie tylko… Pozdrawiam :)