Zwariowała nam matka natura

Wrzesień 11, 2010

To, że aura zwariowała nie muszę chyba nikomu mówić. To co się ostatnio z pogoda dzieje denerwuje chyba nas wszystkich. Brak jakiejkolwiek stagnacji, nie można nic naprzód planować, bo wszystko zniweczy matka natura. Podobnie stało się chyba z pewnym zawilcem, którego miałem przyjemność fotografować wczoraj, tj. 10 września 2010 roku. Zakwitł na leśnej polanie na Południku k. Dębicy. A biorąc pod uwagę porę roku, można zadać pytanie – czy zakwitł za późno, czy też za wcześnie… ;)

Komentarz to “Zwariowała nam matka natura”

  1. mirek bystrek pisze:

    Ja dziś spotkałem kwitnącą borówkę brusznicę…